6 rekordów Guinessa

Wreszcie nadszedł długo oczekiwany rok 2013, miesiąc wrzesień, a w raz z nim tak samo długo oczekiwana premiera kolejnej części Grand Theft Auto – części piątej.

Trailer GTA V, przez który padła nie jedna witryna

Mimo tego, że grę wydano jedynie na konsole siódmej generacji, odniosła ona ogromna sukces. Spodziewano się naprawdę wiele, jednak to co otrzymaliśmy wykroczyło znacznie po za owe oczekiwania. Mógłbym napisać kolejną recenzję, ale myślę że o sukcesie tego tytułu świadczą jego osiągnięcia. W ciągu 24 godzin od premiery gry, ta pobiła aż 6 rekordów Guinessa. Były to kolejno: najlepiej sprzedająca się gra action-adventure w ciągu 24 godzin, najlepiej sprzedająca się gra w ciągu 24 godzin, produkt rozrywkowy który w najkrótszym czasie zarobił ponad 1 miliard dolarów, gra która w najkrótszym czasie zarobiła ponad 1 miliard dolarów, gra która zarobiła najwięcej w ciągu 24 godzin oraz największy dochód z produktu rozrywkowego w ciągu doby. Rekord został pobity już przed premierą, bo trailer GTA V został najczęściej oglądanym trailerem.

A jak przyjęli tytuł krytycy? „Pozytywnie” to za słabe określenie. Na serwisie Metacritc średnia wynosiła 97/100, a recenzenci wszystkich większych serwisów zachwalali innowacje takie jak możliwość zmiany pomiędzy protagonistami oraz to jak poszerzyło to możliwości taktyczne grającego. Nie muszę mówić chyba nic o graczach, którzy pokochali GTA na widok samego pudełka… po za fanami stricte PCtowmi, którzy na swoją wersję musieli czekać naprawdę długo (a wśród nich i ja).

Rok później, bo w listopadzie 2014, na konsolę ósmej generacji trafiła „ulepszona” wersja gry. Największą zmianą była poprawa jakości grafiki w porównaniu do starych konsol, dodano mnóstwo drobiazgów, dokończono również tryb FPS z którym nie poradzono sobie na słabszym hardware rok wczęśniej. Najbardziej kompletna jednak wersja na półki sklepowe trafiła dopiero w kwietniu 2015 – czyli wersja PCtowa. Do gry dodano bardzo bogate opcje graficzne, które pozwalały odpalić grę nawet na słabych komputerach (ba, nawet na Surface 2!). Nie szczędzono też na teksturach i wsparciu dla rozdzielczości 4k. Ale może darujmy sobie numerki. Każdy doskonale wie jak duży sukces odniosła gra, więc nie trzeba powtarzać tego kolejny raz.

Historia Rockstar Games
Port PC był najlepszym od dłuższego czasu.

Nie zapominajmy, że developerem było Rockstar Games – a jak tytuł tego artykułu mówi, bez kontrowersji się obejść nie mogło. A tych było parę…

Największa wiązała się z pewną misją w grze, w której jako Trevor torturujemy pewnego jegomościa w celu uzyskania informacji. Ten moment odbił się szerokim echem zarówno wśród krytyków jak i innych „polityków” wiedzących lepiej czego trzeba ludziom. Keith Best z brytyjskiej agencji pozarządowej Freedom from Torture stwierdził nawet że „owa scena przekroczyła pewną granicę”.

Po zaskakująco pozytywnej premierze, z okazji próbowali skorzystać również celebryci, a właściwie to dawne cienie owych gwiazd. Nie mogło się obejść bez pozwu od Lindsay Lohan (który oczywiście był całkowicie bezpodstawny) czy od innych celebrytów zaskarżających Rockstar Games o kradzież historii życia. Wydawca jednak nie dał się złamać, i bronił się zapisami w konstytucji. Jak nie trudno się domyślić, pozwy skończyły się jedynie na groźbach.

Należy też wspomnieć o Grand Theft Auto: Online, czyli podejściu developera do GTA jako MMO. O ile pomysł wydawał się naprawdę ciekawy, na sukces tego systemu nie pozwolili sami gwiazdorzy. Jeszcze przed premierą gry na PC, nie trudno było spotkać gracza, który „ułatwiał” sobie grę – zamiast korzystać z dedykowanych serwerów, zastosowano system pokoi hostowanych przez samych graczy. Bardzo ułatwiło to ingerowanie w kod gry. Problem ten nasilił się szczególnie po premierze PCtowych wersji, gdzie „cheatowanie” jest łatwiejsze niż kiedykolwiek. Po za tym pojawiły się długie obsunięcia dodatków do gry (na pewno pamiętacie miliony newsów z tytułem „Kiedy napady?”) czy absolutny brak odpowiedzi od supportu (ale to temat na oddzielny artykuł). Wielu graczy czuje się oszukanych.

Dziki Zachód po raz drugi

I w tym momencie dochodzimy do… końca. Bo najnowszy tytuł – Red Dead Redemption 2 – swojej premiery jeszcze nie miał. Trudno więc ocenić jaki sukces odniesie – ale sądzac po ilości sprzedanych kopii Grand Theft Auto V… szykuje się hit.

A jaka gra spod szyldu Rockstar Games przypadła wam najbardziej do gustu? Co przesądziło o jej sukcesie? Co będzie dalej? Doczekamy się w końcu RDR na PCtach? Komentarze są do waszej dyspozycji.